środa, 20 sierpnia 2014

Angielski Sos Jabłkowy z Musztardą i Miodem


Jabłka, jabłka, jabłuszka. Tyle rodzajów, tyle smaków, tyle zapachów. Teraz szczególnie, kiedy z każdej strony słyszymy, że trzeba jeść jak najwięcej polskich jabłek, ja również przyłączam się do akcji. Powiem Wam szczerze, że troszkę mi już obrzydły szarlotki i przeciery jabłkowe. W swojej kulinarnej historii przerobiłam setki ryżu z jabłkami i jabłek nadziewanych orzechami. Miałam ochotę na coś innego. Pomysł podsunęła mi Nigella Lawson. Angielski sos jabłkowy z musztardą i miodem. Byłam bardzo ciekawa co z niego wyjdzie..a wyszły takie pyszności! Rewelacja. Sos pyszny i jego przygotowanie zajmuje dosłownie chwilę. Idealnie pasuje do mięsa. Zarówno do wieprzowiny, jak i kurczaka. Sprawdza się świetnie. Bardzo Wam polecam! 




Angielski Sos Jabłkowy z Musztardą i Miodem:

- 500 gramów jabłek
- 4 łyżeczki ostrej musztardy
- 4 duże łyżki miodu
- 0,5 łyżeczki soli
- sok z połowy cytryny

Jabłka obrać i wyciąć środki. Pokroić na niewielkie kawałki. Włożyć na patelnię, dodać musztardę, miód, sól i sok z cytryny. Zagotować. Następnie przykryć pokrywką i zmniejszyć ogień. Gotować wolno przez około 15 minut. Po tym czasie drewnianą łyżką rozgnieść jeszcze niewystarczająco rozgotowane jabłka. Wystudzić. Podawać jako dodatek do mięsa. Świetnie smakuje z mięsem z grilla.

Smacznego!



Jedz polskie jabłkaJabłka wolności

wtorek, 19 sierpnia 2014

Zupa krem z pasternaku


Z  pasternakiem po raz pierwszy spotkałam się przypadkiem. W tamtym okresie mieszkaliśmy z mężem w Wielkiej Brytanii i uczyliśmy się na nowo rozpoznawać znajome smaki na nieznajomym terytorium. Było to na samym początku. Pamiętam, jak szukając włoszczyzny na rosół bądź do gulaszu, nie mogłam zlokalizować korzenia pietruszki. Kiedy zobaczyłam pasternak byłam pewna, że to nic innego jak wszem i wobec znana pietrucha, tylko jakaś taka zmizerniała trochę. Po bardziej wnikliwym sprawdzeniu okazało się, że to pasternak, jej brat bliźniak. W smaku jest jeszcze fajniejszy. Aromatyczny, kremowy, idealnie nadający się do zup, sosów czy jako dodatek do mięs.  Co ciekawsze, pasternak nie jest tylko warzywem. To warzywo niezwykle zdrowe o wielu leczniczych właściwościach. W starożytności, był uznawany za genialną roślinę, której zastosowania w leczeniu chorób nie miały końca. Przygotowywano z niego nie tylko posiłki ale również nalewki, wódki, konfitury czy pikle. Ja może aż tak daleko bym nie szła, ale jeśli chodzi o element obiadu -jestem za. Pasternak posiada wiele witaminy C a także witaminy B1, B3, B6. Zawiera także fosfor, potas, kwas foliowy, wapń, magnez, żelazo, skrobię, błonnik oraz olejki lotne. Ma działanie moczopędne, oczyszcza nerki i pęcherz. Wzmacnia jelita oraz świetnie wpływa na skórę. Jednym słowem - ideał!




Zupa krem z pasternaku:


- 1 kg pasternaku
- 1 cebula
- 700 ml mleka
- 500 ml wody
- 1 łyżka mąki
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżka masła
- 1 łyżeczka pieprzu

Pasternak i cebulę obrać i pokroić w małe kawałki. Usmażyć na oliwie z dodatkiem masła, na złoto. Posypać mąką , wymieszać, przesmażyć. Przełożyć do garnka. Do garnka wlać wodę, chwilę pogotować. Dodać mleko i przyprawy. Zmiksować. 

Smacznego!


poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Maślane Mini Bułeczki


Wróciliśmy z wakacji pełni nowych sił, pomysłów i pozytywnej energii. Oj, jak tego potrzebowałam. Nie ma jak nasze polskie, cudne morze. Szum fal, złoty piasek i słońce..Raj na ziemi. Pomimo, że pogoda od tygodni wygrażała nam palcem i zapowiadała się wyjątkowo źle, okazało się, że czekało nas nie lada zaskoczenie. Było ciepło, czasem nawet upalnie. Deszcz pojawił się jedynie przelotnie i zadziałał jak dodatkowy smaczek. Co tu dużo gadać, było wspaniale. 
Przepraszam Was bardzo, że przez ten tydzień, na blogu była cisza, ale sami rozumiecie. Myślę, że wszyscy potrzebowaliśmy trochę przerwy. Teraz, pełna nowych sił, podzielę się z Wami porcją wyjątkowych pyszności. A dziś cudne, mini bułeczki. Są maślane i puszyste. Super łatwe w przygotowaniu. Wychodzi ich naprawdę sporo i są niezwykle smaczne. Jeśli lubicie sprawiać sobie takie poranne niespodzianki, to jest propozycja dla Was. Idealne z masłem i powidłami. Mmmmm...!






Maślane Mini Bułeczki:

- 1 jajko
- 14 gramów świeżych drożdży
- 2 łyżki miękkiego masła
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżka cukru trzcinowego
- 320 ml letniego mleka
- 3 i 3/4 szklanki mąki pszennej

Wszystkie składniki wymieszać w dużej misce i miksować przy użyciu końcówek do ciasta drożdżowego przez około 5 minut, aż ciasto będzie elastyczne, lecz wciąż klejące. Następnie przykryć je folią lub czystą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Piekarnik nagrzać do 190 stopni C. Deskę nasmarować olejem i wyłożyć na nią ciasto. Podzielić na 16 kawałków. Z każdego kawałka uformować niewielkie, jędrne bułeczki. Układać na blasze posypanej mąką. Ponownie przykryć ściereczką i odstawić na 30 minut do wyrośnięcia. Po tym czasie ostrym nożem naciąć środek, tworząc "przedziałki". Wstawić do piekarnika na około 17 minut, do zezłocenia. Studzić na kratce.

Smacznego!




sobota, 9 sierpnia 2014

Krem Rafaello z Białej Fasoli



Są takie słodycze, których smak ekspresowo przenosi mnie w czasie. Zamykam oczy i widzę przesuwające się obrazy. Czasem słyszę dźwięki. Raffaelki działają na mnie dokładnie jak wehikuł czasu. Kojarzą mi się z okresem kiedy byłam małą dziewczynką. Mogłam mieć z 6, 7 lat i po raz pierwszy je próbowałam. Smakowały jak niebo. Były tak dobre, że jedzenie ich nabierało wręcz mistycznego znaczenia. Do dziś kojarzą mi się z czymś wyjątkowym. Nie przypadkiem ich producenci reklamują je najmocniej w okresie Świąt. Przecież Raffaelki są jak taka mini gwiazdka. Wywołują natychmiastową radość i uśmiech. Miałam ochotę zrobić coś zdrowego, co będzie mi przypominać smak tych najlepszych ze słodyczy. Pomyślałam o kremie. Kokosowa wersja Nutelli, krem Rafaello. Wyszedł pyszny, kremowy, smakowity i niezwykle pożywny. Doskonały sposób na przemycenie protein w postaci cudnego smarowidła. Polecam wszystkim wielbicielom tych smaków, a także odważnym kulinarnym odkrywcom!





Krem Rafaello z Białej Fasoli:

- 2 puszki białej fasoli
- 100 gramów wiórków kokosowych
- 100 ml mleka
- 1 łyżeczka aromatu waniliowego/cukier waniliowy
- 3 łyżki miodu
- 2 łyżki brązowego cukru

Fasolę odcedzić i przepłukać pod zimną wodą. Następnie zmiksować mikserem na krem. Dodać mleko i aromat. Zmiksować. Stopniowo dodawać wiórki kokosowe i miód, stale miksując. Dosłodzić do smaku. Miksować aż masa przybierze konsystencję gładkiego kremu.

Smacznego!



piątek, 8 sierpnia 2014

Kokosowe muffinki ze śliwką



Tralalalalalala... Od rana mam dobry humor!  Z tej okazji musiałam upiec coś ekstra. Myślę sobie, może by tak coś kokosowego?  A może by tak ze śliwką ? Oj jaki to był dobry pomysł. Jakie to wspaniałe mufiinki. Podczas pieczenia zapach rozniósł się po całej okolicy. Muffinki wyglądały jak apetyczne wulkany, pełne soku i słodyczy. Oczywiście, śliwki z lekka eksplodowały, ale nie znaczy to, że spowodowały zakalec. Co to to nie! Wyszły zjawiskowe, przepyszne i bardzo bardzo wakacyjne. Polecam każdemu. Przygotujecie je w kilka minut, a przyjemnością będziecie rozkoszować się znacznie dłużej!







Kokosowe muffinki ze śliwką:

- 1,5 szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki wiórków kokosowych
- 1/2 szklanki brązowego cukru
- 3/4 szklanki mleka
- 2 jaja
- 1/2 szklanki oleju
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka aromatu waniliowego
- 12 dojrzałych śliwek 
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej

W osobnych miskach połączyć składniki suche i mokre. Dokładnie rozmieszać obie masy. Następnie składniki połączyć i dokładnie połączyć. Można zrobić to trzepaczką lub użyć miksera. Blaszkę do muffinków wyłożyć papilotkami.  Śliwki umyć i wypestkować. Każdą obtoczyć w niewielkiej ilości mąki ziemniaczanej, Do każdej papilotki nakładać po łyżce masy. Następnie, na każdą muffinkę układamy śliwkę i zakrywamy następną łyżką masy.
Piec w temperaturze 180 stopni C przez ok.25 minut.

Smacznego!



czwartek, 7 sierpnia 2014

Jabłka z Rozmarynem i Whisky


Kilka dni temu dostałam bardzo dużo, cudownych papierówek. Cały dom pachnie tym wyjątkowym, jabłkowo - ziemistym zapachem, który wyjątkowo lubię. Bardzo chciałam przygotować z nich coś wyjątkowego. Coś, co podkreśliłoby ich wyjątkowy smak i aromat, a zarazem było inne niż zawsze. Oczywiście, nie oznacza to, że gardzę szarlotką czy przecierem jabłkowym. Co to to nie! Ale jakoś tak, w głębi serca bardzo mnie korciło. I nagle zobaczyłam butelkę Whisky. Nie wszyscy ją lubią, bo jest bardzo charakterystyczna, ale wiem, że ma wielu wiernych wielbicieli. Ja również się do takich zaliczam. Uważam, że jej dodatek potrafi zdziałać cuda z niejednym daniem. Wprowadza swego rodzaju głębię. Moje dzisiejsze jabłka z rozmarynem i Whisky są lekko słodkie. Świetnie nadają się jako dodatek do mięs, ale również genialnie pasują do delikatnego twarożku. Serdecznie Wam polecam! Są pyszne!




Jabłka z Rozmarynem i Whisky:

- 700 gramów papierówek
- 2 łyżki miodu
- 1 łodyga rozmarynu
- 3 łyżki Whisky

Jabłka obrać i wyciąć gniazda nasienne. Pokroić na niewielkie kawałki. Włożyć na patelnię i na niewielkim ogniu dusić, w razie potrzeby podlewając niewielką ilością wody. Następnie dodać gałązkę rozmarynu, miód i Whisky. Smażyć aż jabłka całkiem się rozgotują. Przełożyć do wyparzonych słoiczków, odwrócić do góry dnem.

Smacznego!



Jedz polskie jabłkaJabłka wolności
zBLOGowani.pl
Przetwory

środa, 6 sierpnia 2014

Puszyste Bułki Pszenne na jogurcie


W ostatnich dniach w moim domu na śniadaniu pojawia się sporo wielbicieli świeżego, pszennego pieczywa. Cóż, jak wiecie, ja jestem zdecydowanie zwolenniczką razowców i nie chodzi jedynie o zdrowe odżywianie. Po prostu taki jest mój smak. Nie przeczę, że uwielbiam zapach pieczonych białych bułek, a dźwięk chrupiącej skórki całkiem mnie rozbraja, ale wolę je piec dla kogoś niż dla siebie. Prawda jest jednak taka, że moja motywacja nie ma znaczenia, liczy się efekt. A efekt był..hmm.. WOW! Nie chcę się przechwalać, ale te bułki zrobiły mega furorę!Liczyłam, że mojej kochanej rodzinie, taka ilość starczy na dłużej, ale nie przewidziałam faktu, że wyjdą, aż tak doskonałe. Chrupiące z zewnątrz, puszyste, delikatne w środku. Moja Mama nie przestawała nad nimi wzdychać, a zalicza się do tych poważnie krytycznych smakoszy. Także, kochani, jeśli chcecie zrobić na kimś, bądź na sobie, poranne wrażenie, bierzcie się do pracy. Te bułki zmienią Wasz światopogląd! 




Puszyste Bułki Pszenne na jogurcie:

- 20 gramów świeżych drożdży
- 200 ml jogurtu naturalnego
- 100 ml wody
- 1 łyżka miodu
- 2 łyżki oleju słonecznikowego
- 1,5 łyżeczki soli
- 460 gramów mąki pszennej chlebowej
- 1 jajko

Przygotować drożdżowy zaczyn: 100 ml ciepłej wody wymieszać z drożdżami, 100 gramami jogurtu, 1 łyżką mąki i 1 łyżeczką miodu. Odstawić w mocno ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ja wstawiłam do lekko nagrzanego piekarnika na dosłownie kilka minut. Po tym czasie wymieszać wszystkie pozostałe składniki z zaczynem. Wyrobić na gładkie ciasto mikserem z końcówkami do ciasta drożdżowego. Może to zając około 10 minut. Przykryć czystą ściereczką i odstawić na ok. 30 minut do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Po tym czasie ponownie chwilę wyrobić mikserem. Na dużej drewnianej desce bądź stolnicy rozprowadzić niewielką ilość oleju, natłuścić. Przełożyć ciasto, podzielić na 4 części. Każdą część chwilę ugnieść rękoma i uformować wałek. Powinniśmy uzyskać 4 wałki długości blachy do piekarnika. Mocno obsypać mąką. Na blasze rozłożyć papier do pieczenia, piekarnik nagrzać do 200 stopni C. Każdy ciastowy wałek podzielić ostrym nożem na mniejsze kawałki. Dłońmi zaokrąglić brzegi tworząc wałkowe bułeczki. Poukładać na blasze w odstępach od siebie. Przykryć ściereczką i ponownie odstawić na 30 minut. do wyrośnięcia. Po tym czasie wstawić do piekarnika i piec około 15 minut. Studzić na kratce.

Smacznego!